Z cyklu - odpowiadam na Wasze pytania - ja was zniszczę pryszcze !

niedziela, 6 listopada 2016
Kolejny list od Ani, której imię mogę śmiało zdradzić. Przyznaję, że jako nastolatka nie miałam problemów z trądzikiem i nie wiem jak to jest ale domyślam się jak utrudnia życie.


Dzień dobry! :)

Mam 19 lat i od gimnazjum zmagam się z trądzikiem.  Od ponad roku leczyłam go dermatologicznie, jednak nie przyniosło to rezultatów. Zdecydowanie za późno udałam się z tym problemem do specjalisty, czego bardzo żałuję. Na policzkach miałam już dość duże stany zapalne, które na szczęście dość szybko udało się wyleczyć. Jednak na żadnej wizycie zachwalana pani dermatolog nie obejrzała mojej buzi z bliska.  Siedziała za biurkiem i wypełniała dokumenty zadając mi  pytania i oglądając mnie z   daleka, co wydało mi się trochę dziwne. Na podstawie zadanych pytań typu: "Od kiedy występuje u pani trądzik?" "Jakich produktów do pielęgnacji pani używa?" zostały mi zapisane maści (najpierw Aknemycin i Bedicort G jednego dnia, a następnego Davercin i Rozex i to miałam przez pół roku chyba. A teraz miałam przez 4 miesiące Fucibet Lipid ) i produkty do pielęgnacji twarzy ( kosmetyki do pielęgnacji marki Cetaphil, które akurat sprawdzają się świetnie). Po pierwszych 7 miesiącach leczenia stan skóry znacznie się poprawił. Zniknęły stany zapalne, zaczerwienienia znacznie się zmniejszyły i przestały wychodzić drobne krostki. Aktualnie po ponad roku moja twarz jest co chwile wysypana bolącymi, dużymi krostami podskórnymi. Rzadko kiedy zdarzają się mniejsze pryszcze, jednak te duże są bardzo uciążliwe i strasznie bolą.. Nie poszłam na ostatnią wizytę do dermatologa, bo nie wiem czy ma to sens, skoro przez ponad rok leczenia udało się jedynie zlikwidować stany zapalne, a buzia jak była wysypana tak jest, tylko że większymi nieprzyjaciółmi :( Nie wiem już co mam dalej z tym zrobić, dlatego piszę do Ciebie z nadzieją, że masz może jakieś wskazówki, porady jak z tym walczyć, co może pomóc. Ostatnio słyszałam, że cynk z dodatkiem miedzi ma często lepsze działanie niż niektóre antybiotyki przeciwtrądzikowe, czy wiesz może coś na ten temat? Wiem, że się bardzo rozpisałam, ale chciałam trochę opisać jak mniej więcej to u mnie wygląda.

Z góry dziękuję za jakąkolwiek odpowiedź.

P.S. Uwielbiam Twoje oba blogi! Czekam na więcej wpisów :)

Ania.

Droga Aniu.

Cieszę się, że mi zaufałaś - postaram się pomóc.  Rozumiem, że jesteś zawiedziona podejściem dermatologa. Niestety niektórzy  lekarze nie mają czasu na indywidualne podejście do pacjenta i tego nie chcę komentować. Maści o których piszesz  zawierają antybiotyki (o działaniu antybakteryjnym) i sterydy (przeciwzapalne) które pierwotnie Tobie pomogły jednocześnie uwrażliwiając Twoją skórę. Po ich odstawieniu problem wrócił.   Stosowałaś też kosmetyki Cetaphil polecane przez wielu dermatologów który regenerują skórę i możesz stosować je nadal. 

Co mogę Tobie poradzić?

Bolące zmiany które opisujesz wyglądają na stan zapalny i są charakterystyczne dla trądziku naciekowego. Tego typu zmiany prawdopodobnie powstały u Ciebie wtórnie wskutek dość agresywnego leczenia dermatologicznego poprzedzonego brakiem badań w tym kierunku. Pisałam do Ciebie i wspominałaś że masz alergię na pyłki, sierść zwierząt i wilgoć. Jesteś młoda i hormony w Tobie szaleją. Do tego Masz skórę tłustą. Każda skóra w okresie dojrzewania jest narażona na wysyp 'pryszczy' ale skóra tłusta narażona jest bardziej w związku ze zwiększoną produkcją sebum.

Lekarz na podstawie badań w pierwszej kolejności powinien wyeliminować lub potwierdzić:    > zakażenie bakteryjne (zapisać maść z antybiotykiem do stosowania przez krótki okres czasu) , > grzybicze, > problemy hormonalne oraz alergię pokarmową (zdaje się, że tych testów nie miałaś robionych a mogą się przyczyniać do powstawania trądziku)

W przypadku wtórnej silnej infekcji bakteryjnej  być może będziesz potrzebowała leczenia antybiotykiem. Dobrze byłoby wybrać się też do ginekologa i wykluczyć problemy natury hormonalnej.  Postawienie diagnozy jest tutaj kluczowe.  Do wykonania antybiogramu czy testów hormonalnych potrzebujesz jednak skierowania od specjalisty. Niestety wiedząc jakie jest podejście dermatologa nie liczyłabym że chętnie je Tobie da. Lekarze z dłuższym stażem podchodzą do pacjenta dość hmmm schematycznie. System leczenia w Polce jest niestety wadliwy. Kierownicy przychodni ciągle szukają oszczędności a co za tym idzie - lekarze nie zlecają badań.  Zacznij od leczenia miejscowego i sposobów bardziej naturalnych :) Spójrz też na problem bardziej kompleksowo. Chodzi mi o wprowadzenie zmian w pielęgnacji oraz ewentualnie zmian w diecie.

Piszesz o suplementacji cynkiem. Może to być pomocne pod warunkiem że faktycznie masz jego deficyt. Trudno to określić laboratoryjnie stąd konieczna jest obserwacja swojego organizmu. O objawach niedoboru cynku poczytasz tutaj:

www.doz.pl

Jaki jest cel leczenia miejscowego?

Spowodowanie, że pozbędziesz się bolących zmian na skórze. Część zostanie wchłonięta, część ulegnie wysuszeniu. 

Jak to zrobić? ( i tutaj kilka moich propozycji )

Przyjrzyj się swojej pielęgnacji i postaw na środki działające silnie antybakteryjnie, antygrzybiczo i antyseptycznie oraz przeciwbólowo.

Co Tobie polecę?

Płyn Afronis - działanie antybakteryjne i wysuszające - wiem, że Twoja skóra jest wysuszona ale musi być też odkażona ( łatwo dostępne w aptekach)

www.doz.pl

Po dokładnym umyciu i wysuszeniu skóry twarzy ręcznikiem (wiem, że stosujesz do mycia piankę Cetaphil) odczekaj kilkanaście minut dla uniknięcia efektu drażniącego. Następnie zwilżyj tamponik płynem i przemywać wyłącznie miejsca chorobowo zmienione na początek raz na dobę co dwa dni.  

Produkty z siarką - jest ich mało na naszym rynku a wśród tych które warto kupić:

- błoto termalne z siarką -  do sporządzenia maseczki, kupisz na stronie. Taką maseczkę możesz stosować raz na tydzień.
mazidla.com 
- żel siarczkowy do ciała Sulphur Busko-Zdrój - o działaniu antybakteryjnym i przeciwgrzybiczym. Dobry dla skóry wrażliwej i alergicznej. Polecany na wielu blogach.  do kupienia w aptekach internetowych, możesz też popytać stacjonarnie. Po umyciu i wysuszeniu twarzy posmaruj i pozostaw do wchłonięcia. Możesz stosować zamiennie z płynem Afronis. www.apteka-leki.pl

Wieczorem możesz do mycia użyć dodatkowo czarnego mydła afrykańskiego o silnym działaniu oczyszczającym. Nie powoduje przesuszenia skóry. Alternatywą jest mydło siarkowe które jednak dość mocno wysusza ale podobno sprawdza się przy tłustej cerze.

Do kupienia w różnych sklepach z półproduktami.
www.zrobsobiekrem.pl

Alternatywnie polecam do mycia twarzy:

-Sylveco żel rumiankowy - z kwasem salicylowym. Wspomniany kwas jest polecany w szczególności cerze trądzikowej. Jako kosmetolog polecam zabiegi z jego użyciem.
- Babydream - żel dla niemowląt. Znany żel z bardzo dobrym składem nie podrażnia skóry. Więcej opinii znajdziesz tutaj wizaz.pl
Twarz myjesz rano i wieczorem. Zwróć uwagę na to, żeby mieć swój ręcznik.

I teraz czas na krem. Szczególnie zimą jest to bardzo ważne ażeby dobrze go dobrać. Piszesz, że masz skórę wysuszoną a jednocześnie przetłuszczającą się. Potrzebujesz nawilżenia i jednocześnie bardziej treściwej ochrony (zimny wiatr wysusza skórę) bez zapychania porów skóry.

Ja polecam marki apteczne. Dermokosmetyki nie są tanie ale często lepsze od tych drogeryjnych.
Polecam markę La Roche Posay i krem Effaclar Duo.

www.laroche-posay.pl

Drugi to Avene TriAcneal .

www.eau-thermale-avene.pl

Wspomniane kremy polecam na dzień. Natomiast na noc możesz zaufać znanej już Tobie marce. Cetaphil PS dobrze nawilża, wygładza i tworzy ochronny film na skórze.

www.apteka-melissa.plCetaphil PS

Jako alternatywa polecam   firmę i produkty Floslek. Osobiście bardzo je lubię.

Jako krem na noc:

www.floslek.pl/ Krem nawilżający

Aniu na koniec chciałabym abyś zwróciła uwagę na swoją dietę. Jest to długi  temat na osobny wpis.  Spróbuj jednak ograniczyć czekoladę, słodkie napoje, ostre przyprawy zwiększając te które zawierają witaminy z grupy B oraz cynk.

Jako kosmetolog polecę też Tobie także wizytę w salonie i zabieg z kwasem salicylowym ale dopiero wtedy kiedy pozbędziesz się stanu zapalnego.

Pozdrawiam!


 Marta




Post Comment
Prześlij komentarz