Z cyklu - odpowiadam na Wasze pytania - jak pomóc osobie z KPRF?

niedziela, 3 września 2017
To nie pierwszy list z pytaniami odnośnie KPRF. Ten jednak Wam przytoczę celem przybliżenia problemu.

Napisał do mnie Marcin, który zmaga się ze wspomnianym, nieco tajemniczym problemem.   Skrót pochodzi od angielskiego określenia Keratosis Pilaris Rubra Faceii.    Dotyczy często mężczyzn w młodym wieku i w tłumaczeniu na polski oznacza  zapalenie przymieszkowe skóry. Współwystępuje ono z charakterystycznym rumieniem na twarzy. Obraz może przypominać trądzik różowaty. Istotna jest tutaj właściwa diagnoza.  Wyjaśniłam to wcześniej we wpisie na blogu dla rudzielców.


Nie będę cytować listu od Marcina bo nie wyraził na to zgody. Opiszę natomiast w dużym  skrócie Jego historię.

Chłopak niedawno skończył 20 lat i od dawna zmaga się z problemem czerwienienia się. W związku z tym  unikał sytuacji które potęgowały problem (imprezy, alkohol, słońce). Świadomość tego spowodała, że z wielu możliwości w swoim życiu rezygnował.  Jednak skończył studia, poszedł do pracy. Wszystko zdawało się układać dobrze. Do momentu aż nadszedł okres w którym nałożyło się kilka stresujących sytuacji,  które nieszczęśliwie pomnożyły problem czerwonych policzków.

Marcin stosował różne kremy, także sterydy i poddał się zabiegom IPL. Niestety  nie pomogły. Aktualnie stosuje Mirvaso ale tylko w konkretnych okolicznościach. Obawia się, że przy regularnym stosowaniu może zaostrzyć problem.  Zapytał mnie w związku z tym  o pielęgnację skóry z KPRF?

Zapalenie przymieszkowe odmiana Rubra charakteryzuje się czerwienieniem skóry twarzy. I tutaj faktycznie wygląda to podobnie jak przy trądziku różowatym (Rosacea). Ja podobnie jak Marcin czerwienię się w okolicznościach które opisał.  I wiem jak ciężko nad tym panować. Wydaje się to w zasadzie niemożliwe. Nasze twarze zdradzają nas w trudnych sytuacjach co dodatkowo nas dobija.  U mnie dużo  się zmieniło od czasu kiedy miałam  22 lata. Jestem bardziej pewna siebie chociaż trochę mnie przykrości do tej pory w życiu spotkało.  Są jednak  sytuacje kiedy mam ochotę zapaść się pod ziemię. I zawsze noszę  w torebce dobrze kryjący korektor do twarzy. Pogodziłam się z tym bo nie chcę się zadręczać. Lepiej korzystać z życia.

Zanim przejdę do pielęgnacji skóry.

Marcin wspomniał, że korzystał z laseru IPL. Z tego co mi wiadomo dobre efekty  w leczeniu KPRF uzyskiwano po sesjach laserem pulsacyjnym barwnikowym (Pulsed Dye Laser PDL). Są to dwa różne rodzaje laserów. Zarówno IPL jak i PDL stosowane są w leczeniu czerwienienia się jakkolwiek znalazłam sporo publikacji odnośnie dobrych rezultatów z użyciem właśnie PDL.  

Publikacje:

- zajrzyjcie tutaj

http://www.mdedge.com/edermatologynews/article/77033/aesthetic-dermatology/pulsed-dye-laser-targets-keratosis-pilaris

oraz tutaj


Możecie  też poczytać o laserze neodymowo yagowym. Także polecany  w leczeniu KRRF.  Nieco więcej informacji na temat samego laseru tutaj.  


Kolejny punkt - żel do twarzy Mirvaso.  To dosyć nowy produkt dedykowany skórze z trądzikiem różowatym.  Sama jestem ciekawa opinii.   Cieszę się, że innym pomaga, także na KPRF.  I myślę że działając jakby doraźnie wspiera psychicznie osoby zmagające się z tym problemem. To jest ważne.  Na stronie ze specyfikacją produktu znajdziecie też informacje o skutkach ubocznych. Stąd rozumiem też obawy Marcina.

Jak pomóc osobie z KPRF?

Pielęgnacja skóry z KPRF:
  • stosujcie kosmetyki nawilżające do skóry wrażliwej,  polecam  kosmetyki apteczne Cetaphil, także olej kokosowy, generalnie w tym przypadku im mniej tym lepiej, skóra z KPRF jest ekstremalnie wrażliwa. Marcin pytał o produkty dostępne w UK. Polecam AmLactin, lotion  do całego ciała z zawartością alfa-hydroksykwasów,  dostępny na Ebay:
AmLactin lotion

Więcej informacji o produkcie:

http://amlactin.com/keratosis-pilaris

Wśród innych produktów warto wypróbować: Riiviva Skincare MD Keratosis Pilaris Cream (dostępny na amazon.com) oraz dobrze recenzowany zestaw Glytone KP z kwasami AHA dostępny na Ebay
  • dla mężczyzn którzy się golą ( chociaż teraz moda na brody  :P) -  róbcie to zawsze wieczorem tak żeby skóra przez noc odpoczęła, nie stosujcie klasycznych produktów do golenia bo podrażniają, tutaj trudno polecić produkt uniwersalny bo nie na każdego zadziała to samo jednak zwracajcie uwagę na produkty do skóry wrażliwej, alergicznej o działaniu nawilżającym
  • rozważcie możliwość leczenia laserowego
  • zweryfikujcie swoją dietę. Kawę warto zastąpić zieloną herbatą a dietę wzbogacić w  kwasy omega 3. Ich zawartość w świetle badań zdaje się być istotna w leczeniu KPRF. Czytałam o skuteczności picia oleju z Czarnuszki. Odsyłam do dyskusji pod dosyć starym wpisem na moim poprzednim blogu :)

Znacie osoby z opisanym problemem?
A może sami zmagacie się z KPRF?

Piszcie i obserwujcie mnie na FB :)



https://www.facebook.com/probeautycorner/


Pozdrawiam!



Rudzielec!




Post Comment
Prześlij komentarz